Sylwetka na plażę last minute!
Do Twojego urlopu zostały zaledwie dwa tygodnie, a Ty nie do końca jesteś zadowolona ze swojego wyglądu? Chyba każda z Nas tak ma. Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Wdróż kilka poniższych rad, a twoja sylwetka na pewno będzie prezentować się idealnie na słonecznej plaży w bikini.
Polub się z interwałami
Intensywne ćwiczenia interwałowe przełączą Twój metabolizm w tryb intensywnego spalania. Taki trening polega na przemiennym ćwiczeniu z wyższą i niższą intensywnością. W zależności od Twojego zaawansowania możesz na zmianę maszerować i truchtać, lub gdy jesteś bardziej zaawansowana - biec średnim tempem i sprintem. Trenując trzy razy w tygodniu przez godzinę, możesz mieć gwarancję, że po dwóch tygodniach zobaczysz już efekt. A co dopiero jeśli zbierzesz siły i godzinny marszobieg przeplatany ze skakaniem na skakance zastosujesz codziennie. Wówczas zmiany sprawią, że nawet jeśli sylwetka nie będzie idealna, to ty i tak będziesz czuć się rewelacyjnie w swoim ciele dzięki endorfinom jakie wytworzą się w Twoim organizmie dzięki aktywności fizycznej.
Dieta – delikatne lowcarb i highpro
Pewnie nie raz słyszałaś, że zdrowe odchudzanie to od 0,5 do 1 kilograma tygodniowo. Jest to prawda. Jeśli zostały Ci równie dwa tygodnie, a chciałabyś stracić więcej musisz zdecydowanie postawić na sport, jednak nie zapominaj, że te 2 kilogramy jako ostatni szlif to naprawdę dużo. Często słyszy się o dietach nisko węglowodanowych, wysokobiałkowych, które dają szybki efekt. To również prawda. Nie są one ani zdrowe ani nie nadają się do długookresowego stosowania. Jednak przez ostatnie kilka dni przed wyjazdem możesz nieco zmniejszyć ilość pieczywa, kasz, a już na pewno zrezygnować całkowicie ze słodyczy i innych niezdrowych przekąsek. Zwiększ nieco ilość białka, które Cię nasyci i zwiększy przemianę materii. Chudy twaróg, kefir, maślanka, czy tofu zamiast kanapki z dżemem na drugie śniadanie lub soczewica z warzywami zamiast pierogów na obiad zdecydowanie w czasie ostatnich szlifów będą wskazane i sprawią, że na lotnisku nie będziesz musiała martwić się o nadwagę bagażu wokół pasa.
To nie tłuszcz to woda
My kobiety często przed miesiączką czujemy się opuchnięte, nabrzmiałe, nabieramy nieco na wadze. Jest to naturalne i niestety nieuniknione. Nasza gospodarka hormonalna tak już działa i nic na to nie poradzimy. Są jednak pewne triki, które warto stosować, aby nie czuć się „galaretowato” na co dzień.
Unikaj soli
Nie dosalaj na talerzu! Sól dodawana do wody też nie jest potrzebna. Wyeliminuj na czas przygotowań do sylwetki bikini sól ze swojej diety. To właśnie sól zwiększa zatrzymywanie wody w organizmie, sprawiając, że czujesz się jeszcze większa. Wyklucz w tym czasie fast-foody, słone przekąski, przetworzone pokarmy typu wędliny, konserwy, pieczywo wybieraj to bez soli, warzywa z puszki przed spożyciem dokładnie wypłucz pod bieżącą wodą. Zamiast solić potrawy, doprawiaj wszystko pieprzem, bazylią, majerankiem, tymiankiem lub innymi przyprawami. Przyprawy nadadzą pięknego aromatu i smaku potrawom, a dodatkowo poprawią trawienie. Najlepiej, żeby ten zwyczaj został Ci także na okres wakacji i długo długo po :)
Szukaj potasu
Potas reguluje gospodarkę wodną organizmu. Działa antagonistycznie do sodu i zmniejsza objętość płynów zewnątrzkomórkowych. Oznacza to, iż większe jego spożycie będzie przeciwdziałało zatrzymywaniu wody. Gdzie go znajdziecie? M. in. w pomidorach, bananach i warzywach strączkowych.
Pij wodę
Chcesz się pozbyć wody? Pij wodę! Może będzie to dla Was drogie Panie zaskoczeniem, ale najlepszym środkiem na pozbycie się nadmiaru wody w organizmie jest picie dużej ilości wody. Wybierajcie wodę mineralną (nie źródlaną i nie smakową), możecie dodać cytryny. Takiej wody powinniście wypijać minimum 7 szklanek dziennie, a przy treningu dodatkowe dwie szklanki.
Jedz kapustę i jogurty
Może nie w jednym posiłku, ponieważ to może spowodować efekt odwrotny od zamierzonego ;) Kapusta tak samo jak i ogórki kwaszone jest genialnym źródłem pozytywnych kultur bakterii, które korzystnie wpływają na nasze jelita. Podobnie jak jogurty, kefiry czy maślanki, które również dostarczają probiotyków sprawiają, iż lepiej trawimy przez co nasz brzuch jest nieco bardziej płaski. Kapusta oprócz tego ma bardzo mało kalorii i podobnie jak sok z żurawiny posiada właściwości moczopędne, więc tym bardziej sięgaj po nią często.
Wysypiaj się
Dobra regeneracja jest niemalże tak samo ważna jak dobry trening. Dodatkowo stosując rygorystyczną dietę, warto wcześniej chodzić spać, by uniknąć wieczornej chęci na podjadania. W dodatku są pewne przesłanki, iż wyspani ludzie jedzą prawie o jedną czwartą przekąsek mniej niż Ci, którzy śpią mniej niż 8 godzin.
Weź zimny prysznic
To najprostsza metoda na pobudzenie krążenia. Można też stosować naprzemiennie gorący i zimny strumień, bicze wodne, masaż bańką chińską lub szczypanie skóry palcami. To wszystko spowoduje zaczerwienienie skóry spowodowane wzmożonym krążeniem pod nią krwi, co przyczyni się do wygładzenia skóry i zmniejszenia celulitu. Dodatkowo zimny prysznic spowoduje przyspieszenie metabolizmu - organizm musi wytworzyć energię, aby przywrócić prawidłową temperaturę ciała i zapobiec nadmiernemu wychłodzeniu. Jeśli twój trening i dieta będą w należytym porządku energia na ogrzanie pójdzie z zapasów tłuszczyku.
Nie garb się! Wciągnij brzuch!
Nie macie pojęcia jak cenne są te uwagi. Prosty kręgosłup i napięte mięśnie brzucha to dwie złote zasady pięknej sylwetki. W sekundę Twój brzuch stanie się płaski, biust urośnie o rozmiar (niestety tylko optycznie ;) i staniesz się wyższa, a więc smuklejsza.
Po zastosowaniu tych kilku rad bez wątpienia Wasza sylwetka znacznie się poprawi, a jeśli dodacie do tego pewności siebie – która to sprawia, iż inni postrzegają nas za bardziej atrakcyjne, możecie być pewne, że to będą udane wakacje.
mgr Marta Wojda, dietetyk, Zespół Akademii Zdrowego Przedszkolaka